Krótkie drzemki u niemowlaka

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
pexels-laura-garcia-3617851

Właśnie siadasz do rzuconych odłogiem spraw, bo udało Ci się uśpić dziecko w ciągu dnia...kiedy po 5 minutach się budzi. I koniec. Krótka drzemka. Czasem turbo krótka. I co teraz? Jak i czy wydłużyć taką drzemkę? 

Zanim przejdę do konkretów zobacz, jak zaczęłam ten post w 2012 roku, jako mama kilkumiesięcznego Michała: “Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad długością drzemek Michała. Śpi bardzo krótko, nie należę do tych szczęśliwych Mam, które mają 2-3 godziny w ciągu dnia dla siebie, bo Maluch grzecznie śpi. Niestety. Dlatego też zaczęłam szukać informacji o co z tymi krótkimi drzemkami chodzi i jak sobie radzić.” Także wiedz, że też tam byłam. 

Przede wszystkim: co to jest krótka drzemka?

Krótka drzemka to taka, która trwa krócej niż godzinę (tak mniej więcej). Niektórym dzieciom to wystarcza i budzą się szczęśliwe i gotowe do dalszej zabawy. Jednak niektóre budzą się niezadowolone, a jako, że się już zregenerowały, nie są w stanie bezproblemowo drzemać dalej. I mamy problem. 

Marc Weissbluth (healthy sleep habits, happy child) uważa, że są niemowlęta, które bez względu na to, co się robi, będą krótko drzemały i może się to zmienić dopiero po 21 miesiącu życia. Jednak nie zakładaj od razu, że Twoje dziecko do nich należy, spróbuj najpierw wydłużyć drzemki i pamiętaj, że najczęściej w okolicy 4-6 miesiąca może przyjść znacząca poprawa.

Jeśli Twoje dziecko po drzemce budzi się wypoczęte i szczęśliwe oraz dobrze śpi w nocy, to jest bardzo prawdopodobne, że po prostu nie potrzebuje dłuższych drzemek. 

Kiedy krótkie drzemki są ok?

Jest kilka momentów, kiedy można tych krótkich drzemek się spodziewać i odpuścić sobie pracę nad ich wydłużaniem:

  • jest to czas wieczornej drzemki, tj. ostatniej w ciągu dnia (jeśli ma ich 3 lub więcej),
  • kiedy starasz się wyeliminować jedną z drzemek – zanim to się stanie, ona się naturalnie skraca – dziecko potrzebuje mniej snu w ciągu dnia,
  • kiedy starasz się zmieniać czas trwania drzemek,
  • kiedy dziecko nie jest w stanie spać dłużej w ciągu dnia (nie wszystkie dzieci śpią tyle, ile byśmy chciały i nic na to nie poradzimy) z powodu uwarunkowań genetycznych.
kurs online usypianie dzieci krok po kroku

Jakie są inne powody krótkiego drzemania?

  • Maluch jest przemęczony; mógł być za długo aktywny przed drzemką. Trudniej mu będzie zasnąć i będzie krócej spał. 
  • Maluch jest głodny – zjadł za mało z powodu choroby, złego samopoczucia, senności lub właśnie przechodzi okres gwałtownego wzrostu. 
  • Maluch jest przestymulowany. Bawiliście się w coś nowego chwilę przed czasem drzemki? Bawiliście się głośno,wyjątkowo aktywnie, itp.? Spróbuj zastosować trochę dłuższy rytuał zasypiania przed drzemką, żeby go wyciszyć (więcej o rytułałach opowiadam w kursie online). 
  • Maluch jest czuły na zakłócenia planu dnia; tj. zmieniłaś coś ostatnio przy usypianiu, poszedł spać dużo później, itp. Na niektóre niemowlęta to bardzo mocno wpływa, na inne mniej. 
  • Twoje dziecko nie ma planu dnia i rytuałów lub są one nieprzestrzegane. Brak rytuałów powoduje, że dziecko nie wie co teraz nastąpi, kiedy jest czas na sen, bo plan dnia nie jest przewidywalny i powtarzalny. 
  • Maluch ma problem z przejściem z płytkiej do głębokiej fazy snu. (bardzo częste, gdy dziecko jest przemęczone lub nie potrafi zasypiać bez smoczka, itp. ułatwiaczy). 
  • Coś budzi Twoje dziecko – hałasy z kuchni, szczekanie psa, itp. Postaraj się zapewnić mu ciszę, gdy śpi.
  • Maluch nie może spać z powodu zbyt jasnego pokoju – zasłoń okna, zgaś światło, itp. 
  • Twoje dziecko zostało położone spać za wcześnie – nie jest zmęczone i nie wybawiło się dostatecznie długo 😉 Zwracaj uwagę na oznaki senności. 
  • Maluch śpi za długo w ciągu dnia lub w ciągu nocy. 
  • Twoje dziecko zaczęło zwracać uwagę na otoczenie snu – hałasy, światło, ciepło, itp.i nie jest zadowolone 😉 Najczęściej zakłócenia snu trwają kilka dni w okolicy 3-4 miesiąca życia. Sprawdź, czy miejsce snu Twojego dziecka jest odpowiednie (możesz to zrobić z tą darmową checklistą). 
  • Twoje dziecko właśnie było w trakcie przechodzenia z fazy płytkiego snu, do snu głębokiego, kiedy przyszłaś i stwierdziłaś, że się obudziło. Pamiętaj, by dać dziecku chwilę na samodzielne przejście do snu głębokiego (oczywiście, kiedy nie płacze). 
  • Twoje dziecko jest w trakcie skoku rozwojowego lub/i właśnie nabywa nową umiejętność. 
  • Maluch czuje się niekomfortowo: jest mu za ciepło lub za zimno, ma niewygodne ubranko, ma niewygodne łożeczko/materac, coś go boli (ma kolki, gazy, ząbkuje, jest chore, ma refluks, odparzyło sobie pupę, itd.), ma mokrą lub brudną pieluchę, nie pasuje mu nowo wprowadzony pokarm lub coś w diecie mamy (przy karmieniu piersią).

Jakie mogą być powody super krótkich drzemek (15-30 minutowych)?

  • Ból (gazy, refluks). 
  • Przemęczenie (ile czasu był aktywny przed drzemką? Czy poprzednia drzemka była wystarczająca Czy pomija drzemki i jest chronicznie niewyspany?). 
  • Aktywne środowisko snu (światło, hałas, ruch – niektóre dzieci tego nie lubią i nie potrafią spać w takich warunkach).
  • Zmiana w środowisku snu (np. kiedy wracasz ze spaceru, próbujesz zostawić dziecko w wózku i zyskać kilka minut spokoju, a ono od razu się budzi? Niektóre niemowlęta są bardzo dobre w zauważaniu różnicy w otoczeniu snu.).

Jak wydłużyć drzemki?

Kiedy zbliża się zwyczajowa chwila zakończenia krótkiej drzemki, spróbuj uspokoić dziecko i sprawić, by znów zasnęło. Możesz zacząć je uspokajać chwilę przed pobudką lub momencie przebudzenia. Co ciekawe, lepiej, by zrobił to tata niż mama, która karmi piersią – dziecko wyczuwa mleko i może chcieć być nakarmione, nawet jeśli nie jest głodne. Czasami ta metoda bardziej rozbudzi niż ostatecznie uspokoi i uśpi Twoje dziecko, niestety to zależy od różnych czynników, też od jego osobowości.

W jaki sposób poznać, że zbliża się pora zakończenia drzemki? Najczęściej, jeśli faktycznie Twoje dziecko budzi się w momencie problemów z przejściem w głęboką fazę snu, będziesz doskonale wiedziała ile minut śpi – jest to powtarzalne. Jeśli jednak nie jest codziennie tak samo – nasłuchuj oznak przebudzenia.

A w jaki sposób je uśpić? W jakikolwiek uważasz za stosowny i działający w przypadku Twojego dziecka. Jeśli chciałabyś poznać łagodną metodę uczenia dziecka samodzielnego zasypiania, to zerknij na mój kurs online.

Tam w 6 modułach nauczę Cię tego kompleksowo 🙂 Będzie o przygotowaniach do snu, o wpływie zdrowia, diety, środowiska snu na sen. Będzie o planach dnia, rytuałach i stopniowym uczeniu dziecka zasypiania. Zapraszam Cię!

A tymczasem słodkich snów

i do przeczytania,

Weronika

PODZIEL SIĘ ZE ZNAJOMYMI
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

56 odpowiedzi

  1. Witam, moja córka również ma problem ze snem w dzień. Mała nie potrafi sama zasnąć co gorsza często nawet na rękach ani w bujaczku się to nie udaje. Po ciężkich próbach jeśli już zaśnie to śpi bardzo czujnie, często macha rączkami co ją wybudza i drzemki trwaja maksymalnie 30 min niezależnie czy uda mi się odłożyć ja do łóżeczka czy śpi mi na rękach, w trakcie wybudzania szuka piersi wkłada sobie rączki do buzi i się denerwuje po czym się budzi, próbowałam podstawiać jej w tym momencie pierś i czasami to jeszcze poskutkowało na kolejne kilkanaście minut. Najgorsze jest w tym wszystkim to, że corcia się budzi i dalej jest zmeczona, trze oczka jest marudna i rozdrażniona, próbuje znowu zasnąć wkładając rączki do buzi, próby dania smoczka nie działają. Po takiej krótkiej drzemce nie wytrzymuje nawet godziny czuwania. Jedynie na spacerze potrafi pospać 1,5-2 godziny chociaż też niespokojnie z początku wybudza się. Wydaje mi się że ma problemy w przejściu do głębokiej fazy snu bo ewidentnie nie wystarcza jej tak krótka drzemka. Zasypianie też jest bardzo ciężkie czasami nie chce nawet piersi bo denerwuje się że mleko leci. Proszę o poradę

    1. Nie wiem w jakim wieku jest maleństwo, ale z Pani opisu wynika, że ma duży problem ze snem. Przede wszystkim zaczęłabym od porządnej diagnozy stanu zdrowia z pediatrą (pomocny kwestionariusz stanu zdrowia mamy zarówno w ebooku, jak i kursie online, dołączam go również do każdej konsultacji). Możliwe też, to to ząbkowanie (wkładanie rączek do buzi, marudność, itd. i za kilka dni przejdzie. W razie gdyby nie – zapraszam 🙂

  2. a moze zmien skomi? Maja rozne ksztalty, ponoc kauczukowe sa bardziej podobne do skory (maja dosc nieprzyjemny kolor, ale pal licho jesli pomoze). Moja Mala ostatnio spala 2-3h jak mielismy roboty pod oknem. Bede jej puszczac dzwieki koparki chyba:/

  3. Witam, mamy ten sam problem. Mała ma 5mies. Jest ciągle zmęczona i z tego powodu przerazliwie płacze. Mie da się nigdzie wyjść czy pojechać. Permanentnie zmęczona. Staram sie wymuszać drzemki co 2h. Zasypia przy piersi. Leżę z Nią i z zegarkiem w ręku, budzi się po 30min.próbuje przejść w głęboki sen, ale nie potrafi. Pierś nie pomaga. Czasami wybudza się z przeraźliwym płaczem. Zdarza się, ze zasnie na spacerze. Jesli sie uda Ja polozyc w wozku. Wieczorami lub pomiędzy drzemkami trze oczy i czasami wpada w histerie. Wieczorem zasypia przy piersi ok.19.30. Spi do 6.00 z przerwami na karmienie 5-6 razy. Od 3.00-4.00 wygina sie i prezy.czasami nie spi. Nie ma mowy o usypianiu bez piersi. Na początku pomagała chusta i piłka, ale teraz wszystko Ja rozprasza. Nie wiem, co zrobic, zeby zmienić sytuację. Jestem już bardzo zmęczona.

    1. Podejrzewam, że zmęczenie jest potworne 🙁 Zaczęłabym od stworzenia planu dnia dostosowanego do oznak senności córeczki, a nie do zegarka. To pomoże tak zaplanować sen, by był odpowiedzią na jej potrzeby. Wprowadziłabym też na początek rytuały zasypiania, które będą zawierały w sobie inne elementy, niż tylko usypianie przy piersi – tak, by stopniowo pierś do zaśnięcia nie była koniecznie potrzebna. Cały proces krok po kroku omawiam dokładnie w kursie online 🙂

  4. Anonimowy pisze:

    Witam.
    Podobnie jak inne mamy borykam się z problemami ze snem mojego syna. Obecnie Szymek ma 18tygodni. Karmiony mm od 3tyg życia z powodu alergii,dodatkowo ma silny refluks.NIGDY dobrze nie sypiał, ale od miesiąca sytuacja jest tragiczna gdyż brak snu zaczął odbijać się na rozwoju syna. W nocy zasypia po kąpieli i histerii z wyczerpania między 18.30 a 19. Potem pobudki co 40 minut,bo smoczek mu wypadnie,bo ma gazy,ale zazwyczaj dlatego, że nie umie zasnąć sam.Najdluzszy pasaż snu nocnego bez wybudzenia to 1.5h. Karmie go o 22.30/23 i o 2.30/3.00. Budzi się na dzień o 4rtej ale staram się żeby dostał. Wstajemy o 6.40 wyczerpani. Śpi sam w pokoju,przy szumisiu,od zawsze z nim zasypiał, dodatkowo jest uzależniony od smoczka przez silną potrzebę ssania. Jest wrażliwy na dźwięki więc w ciągu dnia kiedy ma jedną z trzech 40minutowych drzemek nie mogę niczym się zająć w domu. Budzi się czy po nocy czy po drzemce ciągle niewyspany. Okres jego aktywności to tylko godzina z czego 15 minut już wymarudzone. Jest bardzo nerwowy i marudny. Zabawki go nie interesują, ćwiczenia rehabilitacyjne wykonywane są czasem mimo płaczu (syn urodził się z asymetria). To już prawie 5 pełny miesiąc a syn nie chwyta i nie obraca się. Coraz rzadziej utrzymuje też kontakt wzrokowy, koncentracja jest słaba ,bo co chwilę ziewa. Jestem przerażona i załamana. W wózku śpi więcej,ale i tak budzi się zregenerowany jedynie na tyle by wytrwać godzinę. Sprawia to duży problem przy karmieniu butelką,bo do kolejnego karmienia dużo czasu a dziecko nie śpi. Pory karmienia są stałe,z rozjazdem 30minut. Proszę o radę jak przerwać ten problem. Próbowałam chusty,spania razem, odpada.

    1. Bardzo współczuję przede wszystkim! Niestety stan zdrowia ma ogromny wpływ na sen, napięcie mieśniowe + refluks = kłopoty. Najpierw polecałabym naprostować sprawy napięcia z fizjoterapeutą (efekty są bardzo szybko widoczne), oczywiście w międzyczasie refluks z pediatrą. Do tego plan dnia uwzględniający oznaki senności (z Pani opisu wynika, że maluszek co chwilę ziewa) i dużo sił. Proszę nie mieć do siebie pretensji, nie wszystkie dzieci są identyczne i nie jesteśmy jako mamy winne, że akurat nasze maleństwo ma takie problemy, a nie inne. Wierzę, że lekarz i fizjoterapeuta pomogą, w razie czego zapraszam na konsultację lub kurs online.

  5. Kasia mam identyczny problem z moim synkiem, i tak samo do 3 miesiąca niewielkie spał w dzień ale nocki były ok. Teraz śpi w dzień po kilka drzemek 20-30 mundurowych i budzi się w nocy bardzo czesto…i widzę jak jest zmęczony…a ja nie wiem jak mu pomóc

    1. Sporo rzeczy można zrobić, zaczęłabym od miejsca snu (checklisty), potem proszę spróbować zastosować rady z poradnika 5 kroków do snu (strona główna – tam do pobrania za darmo). Jeśli będzie potrzeba więcej wskazówek, to zapraszam na kurs online lub konsultację.

  6. Anonimowy pisze:

    U mnie synek 3msc budził się co godzinę w nocy jak chciało mu się pić, bo było za gorąco w pokoju. Pomogło obniżenie temperatury w pokoju i wietrzenie przed snem.

  7. Witam, Mam taki sam problem i zaczęłam wydluzac drzemki podając pierś. Mały przysypia na kolejne 40 minut. Czy jak stosowała Pani tą metodę kładąc się z dzieckiem to nie utrwalilo to potrzeby ssania ciągle piersi by spać?

    1. Zdecydowanie mi się to nie sprawdziło – przy Michałku faktycznie próbowałam takiego wydłużania i działało, ale potem było coraz gorzej i gorzej. Pierś była konieczna, żeby zasnąć. Nawet co kilka minut. Więc zaczęłam rozdzielać karmienie od spania karmiąc aktywnie i potem wprowadzając wyciszający rytuał – to był punkt zwrotny u nas 🙂

  8. Czytając bloga w wpisy widzę w tym cząstkę siebie… Mój Filip właśnie skończył 5 miesięcy, jego spanie to temat rzeka. Karmię go piersią, ale mały je szybko i często. a początku był dokarmiany mm i jego spanie to była bajka co 4 h z przerwami na jedzenie. A później się zaczęło, nie spał w dzień w ogóle, cały dzień dreptanie po mieszkaniu bo odłożyć się nie dał, zaczęłam go karmić wyłącznie piersią. W 4 tygodniu życia zaczęły sie kolki spanie po kilka/kilkanaście minut na rękach. Z tygodnia na tydzień szukałam, próbowałam innych metod żeby dziecko spałao, mały był nie wyspany, marudny, bawić się nie chciał, spanie ze mną też nie pomagało. Zaczęłam go sypiać w wózku, w bujaku, nosiłam Filip zasypia ale… śpi jak by stoper włączyć 30 min. Zawsze. W nocy nie było tak źle,no właśnie nie było… do teraz mały pierwszy sen ma około 2-3h później pobudki co 1-1,5h. Już się poddałam i śpię razem z nim, przynajmniej trwa to szybciej. Powiem wam dziewczyny jestem wykończona, śpię w sumie kilka godzin, w domu syf, pomocy żadnej… Zaprzyjaźniona pediatra mówi, że dziecko się nie najada, jestem w stanie się z tym zgodzić, bo jak już pisałam mały je bardzo krótko za to bardzo często. Rozszerzyłam mu dietę po 4 miesiącu, na drugie śniadanie kasza ok 50 ml, obiad słoiczek zjada tylko pół, kolacja owoc toteż około pół słoiczka. Wszystko zakąsza cycem. W spaniu żadnej różnicy… Czasem mam ochotę wystawić go za drzwi i niech go ktoś sobie weźmie bo cały dzień marudzi, płacze i nie wiadomo co m jest.
    Przy drugim dziecku będę mądrzejsza i będę go cały czas dokarmiała mm, bo mój aktualny szkrab butelki niet, gryzie pluje i nie wie co zrobić z tym co mu do paszczy wleciało. Z dnia na dzień żyję nadzieją, że mój prywatny horror w końcu się skończy,bo tak się nie da żyć…

  9. Anonimowy pisze:

    Witam, też mam pytanie dotyczące krótkich drzemek. Piszesz, że poprawa przyszła po skończeniu 6 mcy, czy do tego czasu staralaś się jakoś przedłużać drzemki? Np usypiając ponownie? Moja 2 miesięczna córka ma drzemki po 20,30 lub 40 minut. Staram się jeszcze na chwilę ją położyć, żeby dłużej pospała i czasem się uda a czasem nie. Jestem wykończona! W nocy śpi całkiem dobrze, 2-3 pobudki. Chyba teraz na cud czekam :(.

    1. Taki maluszek 2 miesięczny jeszcze nie ma regularnych drzemek i mogą one trwać różnie, ale to się będzie z czasem zmieniało 🙂 Warto zadbać o zdrowe nawyki związane ze snem, żeby potem pomóc mu spać dłużej w ciągu dnia. Super za to, że nocki dobre!

  10. Anonimowy pisze:

    Witam. Też bardzo się cieszę,że trafiłam na Pani bloga..szkoda, że tak późno..byłoby mi raźniej..:-) Moja mała skończy za tydzień 5 miesięcy. Jej usypianie i drzemki podobnie jak u osób piszących..Trze oczka ziewa, nie interesuje ją już zabawa..wiec po 3. ziewnięciu odkładam do łóżeczka i jest histeryczny płacz , prężenie się. Jak przy piersi mi zaśnie to , to samo…niby śpi.odkładam i znów histeryczny płacz. Nawet jak z nią położę się na naszym łóżku , karmię zasypia,ja wstaję żeby ogarnąć trochę mieszkanie..i co słyszę..za 10 minut ..płacz ..i tyle z drzemki. W nocy jest lepiej na szczęście…przesypia teraz 6 godz. Wcześniej też nie było kolorowo…co 2. lub 3. godz. płacz..tylko cycuś uspokajał…ale ile można jeść w nocy..Nawet takie maluszki powinny nie częściej niż co 3-4 godz. jeść…No cóż..cieszę się, że nie jestem sama z tym problemem…i mam nadzieję, że z czasem będzie lepiej..Pozdrawiam wszystkie mamusie.

  11. kasia pisze:

    To znowu ja 🙂 Tak wygląda nasz dzień:
    (wczoraj)
    -6:30 karmienie, wstałyśmy
    -9:30 karmienie
    —–10:30-11:00 drzemka
    -11:30 karmienie
    —–13:10-14:30 drzemka
    -14:30 karmienie
    -16:30 karmienie
    —–16:45-17:15 drzemka
    ———-18:30 kąpiel
    -18:45 karmienie
    —–19:00 spanie
    (noc)
    -21:00 karmienie
    -23:15 karmienie
    -1:45 karmienie
    -3:00 karmienie
    -4:15 karmienie
    -5:15 karmienie
    (dzisiaj)
    -6:15 karmienie i wstałyśmy
    —–8:30-9:00 drzemka
    -9:30 karmienie
    —–11:15 drzemka (teraz)
    Widać, że w dzień wytrzymuje 2-3 h bez jedzenia, w nocy potrafi jeść co godzinę 🙁 o co chodzi?

  12. kasia pisze:

    Zapomniałam dodać, że od urodzenia ulubiła sobie smoczek i rzadko się z nim rozstaje. Położna laktacyjna jeszcze w szpitalu doradziła mi, żeby dać małej smoczek, bo nawet gdy się najadała, to nadal chciała ssać moją pierś i jak to laktacyjna uznała, niektóre dzieci mają większą potrzebę ssania niż inne i moja niunia właśnie do tych dzieci należy. Więc ratowałam się smoczkiem. Wiem, że to nie jest dobre, ale kiedy smoczka nie było, ssała bez przerwy kciuk (a wiem, że od kciuka gorzej oduczyć niż od smoczka, więc to był kolejny powód, dla którego od urodzenia dajemy jej smoka). Zawsze, ale to zawsze zasypia ze smoczkiem. Ale kiedyś jakiś czas po uśnięciu go wypluwała i nadal spała. Budziła się na karmienie, zjadła na śpiąco i dalej spała już bez smoczka. A teraz kiedy smoczek wypadnie to zaraz jej go wkładam, a ona i tak za chwilę zaczyna płakać przez sen i smok wypada…
    No i niestety zasypia jedynie na rękach, zawsze. No czasem w wózku. Jest zmęczona i śpiąca, ale zamiast zasnąć to płacze. Kiedy widzę pierwsze oznaki (ziewnie, przeciera oczka itp) od razu biorę ją na ręce i kołyszę, bo jak w porę nie zareaguję, to później jest straszny płacz…
    Córeczka śpi w łóżeczku, które stoi metr od naszego łóżka. Nie chcę spać z nią z kilku powodów. Po pierwsze, ciężko będzie ją później odzwyczaić. Po drugie nie wysypiam się śpiąc z nią, ciągle się boję, żeby jej nie przygnieść itp. Po trzecie niby mamy duże łóżko, ale jakoś nam we trójkę strasznie ciasno, a nie chcę, by mąż musiał się wynieść…
    Jakieś 2 tygodnie temu był płacz i w dzień i w nocy, myśleliśmy, że zęby idą. Ale zębów nie widać… a ja przeczytałam o oznakach senności i w porę reaguję, co wyeliminowało płacz w dzień, oraz kładę ją spać o 19, zamiast o tej, o której sama zasypiała, (nawet przy TV o 22, na naszym łóżku, sama bez lulania na moich rękach). Teraz jeszcze tylko te nocne płacze przez sen 🙁
    Jedyne co mi przychodzi do głowy, to ten skok rozwojowy…

  13. kasia pisze:

    Ja mam podobny problem, co koleżanka wyżej. Moja córeczka za 11 dni skończy 5 miesięcy. Od tygodnia nie może spać. Ani w nocy, ani w dzień. Jej drzemki to około 3 x 30-45 min dziennie. Jak zauważam, że się rozbudza, to biorę ją na ręce, kołysze, aż znowu uśnie i czasem udaje mi się, że śpi łącznie godzinę-półtora to rekord. Raz uśnie i dośpi, raz nie zaśnie już drugi raz i koniec. Jest wtedy niewyspana i marudna, niczym nie zajmie się sama dłużej niż minutę, nic nie mogę przy niej zrobić.
    Nocny sen to istna masakra… Przeczytałam tu na blogu, żeby kłaść dziecko spać o 19 i tak też ją kładę (o 18 kąpiel, 18:30 cycuś, 19 spanie) i śpi ładnie 2-3 godziny, po czym zaczyna płakać przez sen. Biorę ją na ręce i próbuję ululać (jak w dzień), wkładam jej smoczka i czasem udaje mi się ją znów uśpić, zazwyczaj jednak drze się (przez co smoczek wypada z buzi) i wygina do tyłu. Tak jakby ją coś bolało. Czasem puszcza bączki, ale to chyba z tego prężenia. Płacze tak dopóki jej nie obudzę – tak jakby coś złego jej się śniło… Czasem jak jest już 2-3 h od jedzenia to podaję jej pierś i też czasem się uspokoi – czasem nie… Ogólnie płacze tak całą noc co godzinę-dwie-trzy… I jak już nie daję rady, to ją karmię, żeby się uspokoiła, choć myślę, że wcale nie jest głodna (jak miała 3 miesiące to przesypiała w nocy ciągiem 6-7 godzin, raz nawet 9!)
    Nie wiem czy budzi się z głodu i powinnam ją nakarmić (nawet co godzinę)(w dzień je co 2-3 godziny), czy budzi się z jakiegoś innego powodu i ja dając jej pierś ją przekarmiam, co z kolei skutkuje bólem brzuszka i dlatego znowu się budzi? Czy może chce jej się pić i powinnam dać jej herbatkę? (Jeszcze nic nie jadła i nie piła oprócz mojego mleka) Czy coś ją boli? Nie mam pojęcia co jej jest i nie wiem jakie kroki mam podjąć…

    1. Zaczęłabym od sprawdzenia, czy to prężenie nie jest związane z jakimiś napięciami lub innym problemami zdrowotnymi. Wtedy będzie wiadomo, czy faktycznie coś ją boli i co można z tym zrobić. Dopiero potem zajęłabym się tym, jak jej pomóc w samym zasypianiu. Pozdrawiam mocno 🙂

  14. Anonimowy pisze:

    Wiem że to obecnie niemodne, ale mnie na krótkie drzemki (skąd ja to znam, 40min z zegarkiem w ręku a wcześniej to nawet max10-15 minut na rękach) starsza znajoma poradziła układać dziecko na brzuchu. Można albo od razu, albo jeśli już jest w wieku kiedy szybciej przychodzi sen głęboki to wtedy je przekręcać. U nas to było błogosławieństwo – z drzemek po 40 min zrobiły się 2,5-godzinne. Polecam!

  15. Witam. Jestem mloda mama 1,5 miesiecznej dziewczynki. Od jakiegos czasu Malutka ma problemy ze spaniem. Na brzuszku w ciagu dnia (w nocy nie klade jej na brzuchu), potrafi przrspac nawet 4 godziny. W nocy ladnie spi 5 -5,5 godziny, pozniej karmienie. Czasem ma problemy z ponownym zasnieciem i bryka przez 2 godziny, gdzie budzi sie na nastepne karmienie po 3godzinach.
    Problem pojawia sie po kolejnym jedzeniu o godz.8-9… Dziecko nie spi do godziny 16-17!! Na rekach zasypia, ale budzi sie co 10-15 min.jakby sprawdzalo, czy nadal jestem obok. Co najdziwniejsze nawet w wozku, na spacerze nie spi! Przysnie na 20min i zaczyna marudzic,stekac. Wtedy biore na rece i znow przysypia! A jak tylko wyladuje na pleckach w wozku, oczy jak 5zl
    Jestem wykonczona psychicznie, bo widze,ze ma zmeczone oczy, zasypia na mnie, ale budzi sie co chwila i nie chce spac w wozku/ lozeczku.
    Zastanawiam sie nad skokiem rozwojowym, ale nie wiem,czy moze miec to wplyw.
    Blagam o jakas pomoc, bo zaczynam miec mysli, ze jestem zla mama, ze robie cos zle i macierzynstwo nie jest dla mnie, przerasta mnie…
    Dodam,ze karmie Malutka piersia.

    1. Jej, nie jesteś złą mamą! Dzieci są różne, z różnych powodów mają problemy ze snem! Może to być stan zdrowia: brzuszkowe problemy, napięcia, itd. (często o tym wspominam), mogą być niesprzyjające warunki do spania, niewychwycenie (nie ze złej woli!) oznak senności dziecka i wiele innych! Jesteś najlepszą mamą dla swojego dziecka. 🙂

  16. Anonimowy pisze:

    Witam! Mój synek też histeryzował przy kąpieli dopóki nie zastosowaliśmy leżsczka do wanienki. Kiedy ktòreś z nas trzymało go a drugie myło był płacz. Pierwsza kąpiel w leżaczku ( foce) i lekkie zdiwienie małego ale płacz się skonczył i od tamtej pory jest super. Po jakims czasiecsynek nie tylko tolerował kąpiele, ale nawet polubił:)

  17. Anonimowy pisze:

    Dziewczyny, a mój 4,5 miesięczny synek nie umie sam zasypać w łóżeczku. Jedynym sposobem na jego uśpienie jest kołysanie go w wózku (jest tak w domu i na spacerze)…. próbowałam położyć go do łóżeczka (kiedy widzę, że jest bardzo śpiący), ale drze się w niebo głosy… aż się zaciąga :(:( kiedy wezmę go do wózka i pokołyszę w ciągu minuty zasypia!!! Obawiam się, że za kilka miesięcy nie wejdzie do wózka i będę miała poważny problem… pomocy. Dajcie jakieś rady, co z tym fantem zrobić!!!!

    1. Stopniowo odzwyczajać od zasypiania w ruchu – najlepiej właśnie co kilka dni (jak będziesz widziałą poprawę) coś stopować. Czyli najpierw skasuj bujanie, potem wyjmij i trzymaj na rękach na stojąco, potem usiądź bez bujania, itd. Będzie dobrze 🙂

  18. Anonimowy pisze:

    Witam,
    Jestem mamą 11 miesięcznej córeczki,również mam problem ze spaniem w ciągu dnia,zazwyczaj spi dwa razy równo po 40 minut,co do minuty,aż nie do uwierzenia.Zdarza sie również ,ze spi tylko raz ale także równe 40 minut
    Jak mogę wydłużyć te drzemki? zauważyłam,że po przebudzeniu jeszcze ziewa i trze oczka ale już ponownie nie chce zasąć.
    Martwie się czy z powodu tak krótkich drzemek będzie rozwijała się prawidłowo.
    Żaznaczam ,że w ciągu nocy bywa różnie,raz śpi ciągiem 6-8 godzin a innym razem potrafi sie budzić z marudzeniem co 2 godziny ale wtedy daję smoczka i zasypia dalej lub przystawiam do piersi i śpi dalej,Od czego to zależy?
    Prosze o pomoc

    1. Od wielu czynników, niestety. Ale tu z tymi drzemkami to chcę Cię uspokoić – jeśli nie widzisz, że jest zmęczona w ciągu dnia, zauważalnie funkcjonująca gorzej, bardzo marudna – to bardzo prawdopodobne, że taka długość i ilość drzemek jej wystarcza. A w te dni, w które śpi krócej w ciągu dnia i jest niewyspana – ma gorsze noce. Bo niestety niewyspanie powoduje gorze nocki 🙁

  19. Anonimowy pisze:

    Witam,
    kiedy można liczyć na to, że dzienne drzemki maluszka zaczną się wydłużać? Moja córeczka ma 2,5 miesiąca. Podczas dziennego drzemania wybudza się dokładnie po 40-50 minutach, ale widać, że chce jej się spać dalej. Niestety nie pomagają, żadne metody ponownego usypiania ani podanie piersi. Jedyną możliwością jest włożenie jej w chustę. Wtedy zapada w sen na kolejną godzinę a nawet i więcej.

    Zastanawiam się, czy jest jeszcze za mała, żeby samodzielnie przejść z tej fazy płytkiego snu do głębokiego? Czy jeszcze mam się nie martwić i wydłużenie drzemek powinno przyjść samo?

  20. Czasem mam przeblysku ze moze "naucze" mloda zasypiac samemu, w lozeczku, ale po prostu nie mam sily. Wiem ze wymaga to samozaparcia, rytualow. I ciezko mi sie zebrac. Do tego ten strach przed kapiela…moze macie jakies rady? Wlasciwie od samego poczatku nie bylo jakos super z kapielami, ale dawalismy rade. I od jskiegos czasu koniec. A moze to pomogloby malej sie wyciszyc i uspokoic przed snem?

  21. Hej! Przede wszystkim dzięki za bloga!:) trafiłam na niego szukajac pomocy i odpowiedzi na nurtujace mnie pytania. Jestem mama prawie 4 miesiecznej córy. Za 5 dni skończy 4 miesiąc. Przeczytalam wszystko co moglam znalezc na Twoim blogu, przeczytalam tracy hogg, searsa. I jestem troche w rozterce. Spie z moim malenstwem w lozku, tatus dziecka nie ma nic przeciwko, sam do tego nawet zachecal. Mala po 3 skoku rozwojowym wlasciwie do mnie przylgnela. Teraz nie wiem, czy zabki, czy skok (17 tydzien leci). Znowu potrzebuje wiecej uwagi, ma problemy z zasypianiem ( na poczatku spala nawet od 20-3, potem jej sie pozmienialo i wrocila do czestrzych pobudek co ok3h). Wczesniej zasypiala ok 19-20, spala do 7-8, z pobudkami oczywiscie. Teraz usypianie schodzi do 21, czasem dluzej, mala mocno placze, budzi sie czesto, rano ok6. Potem o 7:30 ma juz pierwsza drzemke ok 40 min, a po kolejnych 1,5h od obudzenia kolejna drzemke. Teraz np spi juz 2h- leze obok, podlacza sie do cycka kiedy sie przebudzi, pozwalam jej na to, bo widze ze musi pospac dluzej, a smoka nie chce i nic innego jej nie pomaga.
    Troche ciezko u nas ze stalym rytmem dnia, tzn powtarzalnosc jest, ale mala nie ma jeszcze strasznie tegularnych drzemek w ciagu dnia, a wieczorami bywa marudnajuz ok 18/19, robie jej wtedy "toalete wideczorna"(histeryczny placz przy kapieli….kolejny problem) ale zasypia poZniej. Juz w sumie nie wiem, czy naprawde robimu taka krzywde dzieciom spiac z nimi? Pozwalajac zasypiac przy piersi? Noszac i lulajac? A jezeli nie mamy sily juz na jnne bardziej konsekwentne metody?

    1. Nie robicie mu żadnej krzywdy – spanie z dzieckiem jest ok, jeśli wszystkim to pasuje 🙂 A u Was tak jest. Zasypianie przy piersi na początku jest normą, ale staramy się je od spania oddzielić (chociaż delikatnie) po to, żeby dziecko nie potrzebowało piersi za każdym razem, kiedy się obudzi. Z tymi siłami na konsekwentne metody – to wiesz, nie musisz nic zmieniać, jeśli Ci to pasuje. Zmiany są tylko dla tych, którzy chcą. Poza tym dochodzi do tego kwestia osobowości rodzica – na ile masz taki typ osobowości, który faktycznie naturalnie wprowadza plany i rytuały, a na ile jest Ci to obce (dlatego robimy test osobowości rodzica przy usypianiu :D). Nic na siłę. Powodzenia!

  22. Anonimowy pisze:

    Bartek ładnie przesypia noce. Jak już uda się go uśpić to po kilku przebudzeniach z płaczem śpi dalej. Młody do 3 miesiąca spał z nami a potem w łóżeczku i nie było różnicy może taka że w łóżeczku my go nie budziliśmy wiercąc się. Czasem próbuje się kłaść z nim ale nie pomaga. Zostawienie go żeby się wypłakał skutkuje 1.5h płaczem mimo że już dawno odpuściłam. Jak kładę się z nim to też 40min i koniec płacz. Raz udało li się 1.5h ale spał mi na rękach dosłownie więc chyba nie tedy droga

  23. Anonimowy pisze:

    witam, oczywiście piszę z tym samym problem co wszyscy. Żałuję, że dopiero teraz znalazłam ten blog bo do tej pory myślałam, że tylko moje dziecko tak ma. Więc tak, Bartek od 3miesiąca zaczął mieć problemy że snem, przed zaśnięciem jest histeria przez co przyzwyczaił się do usypiania na rękach i inaczej rzadko kiedy się da. Odkładany do łóżeczka zazwyczaj budzi się po 5minutach że strasznym płaczem i od nowa, sytuacja czasem powtarza się z 5razy, cała drzemka trwa 40min a potem różnie czasem budzi się i jest ok a czasem straszny płacz i nie może już zasnąć. Takie drzemki w ciągu dnia ma 2-3 i za każdym razem to samo. Przez długi czas udawało mu się na spacerze przespać 2h ale od jakiegoś czasu też już tylko 40min;( wieczorne usypianie to też czasem dramat, idzie szybko ale jest płacz, rozpacz i 5pobudek w międzyczasie oczywiście z płaczem Dodam że mamy stały rytm dnia 7-8 wstajemy, 9 drzemka, 11spacer, 15 drzemka, 17drzemka i 19-20sen czasem zamiast 2drzemka ma jedną o 16 a jak uda mi się go dobrze nafaszerowac kasza to zasypia sam. Nie wiem jak mu pomóc, jestem tym strasznie zmęczona psychicznie;( Bartek ma prawie 6miesięcy i nie widzę poprawy w długości snu ale zauważyłam że jest chyba trochę mocniejszy, nie muszę już być wózkiem w ciągłym ruchu bo kiedyś to nawet od chwilę nie mogłam stanąc. Jednym słowem- POMOCY

    1. To bym się przyjrzała temu, czy plan dnia odpowiada synkowi i czy jest spójny z oznakami senności, jakie on daje. Bo czasem się tak zapętlimy (też tak miałam na początku!) w ścisłym przestrzeganiu planu dnia, myśląc, że to jest remedium na kłopoty ze snem, że zapominamy o tym, że to plan jest dla nas, a nie my dla planu. Dużo sił!

  24. Anonimowy pisze:

    Witam,
    ja również chciałam się podpytać, bo drzemki u mojej 1,5 miesięcznej córeczki trwają około 40minut, czy powodem tak krótkich drzemek może być fakt, iż mała potrafi spać 12h w ciągu nocy (oczywiście z przerwami na mleczko)? Chciałam także zaciągnąc opinii na temat usypiania dziecka za pomocą smoczka. Czy rzeczywiście jest to taki zły sposób? Bo nawet się sprawdza. 😉 Mała wypluwa smoczek ja go odkładam i spi. Jeśli tak to jak oduczyć dziecka takiej metody? Dodam, że niestety nie karmie piersią (odciągam pokarm i karmię butelką) i mam wrażenie, że to jest potrzebne dziecku do zaspokajania odruchu ssania i wyciszenia się. Z góry dziękuję za pomoc.

    1. Nie ma nic złego w smoczku, zwłaszcza, jak nie trzeba go ciągle podawać jak wypadnie. Po prostu ja preferuję zasypianie bez wspomagania, ale znów – nie ma w nim nic złego. Potem spokojnie odstawicie, możecie jak będzie miała 6 miesięcy, jak skończy rok lub nawet później – max do 2 lat. Jednak ważne, żeby był tylko do wyciszania przed snem.

  25. Witam, tez chciałabym uzyskać porady.
    Moja córka ma aktualnie 2,5 miesiąca i drzemka 40 min w dzień to u nas marzenie, mała zazwyczaj zasypia na 5-10 min a potem się wybudza i płacze i znów trzeba ją ululać ( w wózku lub na rękach) jeszcze nigdy nie zasnęła sama w łóżeczku a takie przerywane drzemki trwają zazwyczaj 30-1 h i potem już jest na nogach. Staram się utrzymywać plan dnia usypiam ją rano ok 9:00, potem spacer ( na spacerze potrafi przespać 2h) potem znów drzemka ok 16:00.
    Na początku przesypiała w dzień dłużej bez budzenia, ale w nocy wstawała co 2 h (karmię piersią), więc zaczęliśmy ją utulać i czas pobudek nocnych się zmienił do 2-3 w ciągu nocy, ale pojawiły się problemy z dniem.
    Martwię się bo nie wiem czy to minie i czy drzemki się wydłużą, oraz czy tak mała ilość snu w dzien nie wpłynie negatywnie na jej rozwój?

    1. Jeśli jest wyraźnie niedospana, to warto coś z tym zrobić. Przyjrzałabym się oznakom senności, rytuałom, przygotowaniom do snu – kompendium wiedzy dla takich maluszków znajdziesz w moim ebooku 🙂 Jeśli chcesz więcej – to wtedy kurs online lub konsultacja.

  26. Anonimowy pisze:

    Wita. Mam dwoje ośmiomiesięcznych brzdąców. jak to przy bliźniakach jest dwa razy więcej pracy i na to byłam przygotowana, ale na to, że moje dzieci nie będą chciały spać ani w dzień, ani w nocy to nie. Po prostu jest MASAKRA Filip potrafi w nocy budzić się co pół godziny muszę mu dać się napić mleczka, pociągnie dwa razy i usypia. Smoczków moi synowie nie chcą. Przez dzień śpią trzy razy po 40 minut ( z zegarkiem w ręku). Próbowałam już wszystkiego by spali przynajmniej tą godzinkę, nic nie działa. Bywa tak, że jeden jeszcze nie zaśnie, a a drugi się budzi, i nie mam chwili dla siebie. Jestem wykończona i mam tego dość. Dodam, że mieszkam sama, pomocy brak, a męża mam na weekend.

    1. Marzyłam zawsze o bliźniakach, ale pewnie nie to chciałaś usłyszeć :/ Przykro mi, masz bardzo ciężko! Pytanie czy się wybudzają wzajemnie, czy nie? Jeśli tak, to czasowo warto ich rozdzielić do innych pomieszczeń. I z tego co widzę zasypiają przy piersi, possą chwile i koniec – warto jednak wprowadzić rytuał zasypiania, którego końcowym punktem nie będzie pierś (może nadal być na początku) tak, by uczyli się zasypiać sami. Cały proces omawiam w moim kursie online 🙂

  27. aha, nie dodałam że przy zasypianiu towarzyszy jej płacz straszny – jak już jest bardzo bardzo senna, zwykle zdarza sie to w wózku bo tu jedynie zaśnie, i przez kilkanascie minut ludzie sie za mną oglądają bo malutka ryczy, ale ja nie wiem co robić, bo wziąć ją na ręce nic nie zmieni…

  28. Dobry wieczór! Ja także mam problem z zasypianiem i potrzebuje pomocy… moja prawie 3 miesięczna córeczka połowę swojego życia nie spała w dzień (na szczęście w nocy śpi…). Wygląda to tak, że ok godziny 18 MUSIMY JUŻ ją myć i kąpać i ją usypiam. Zasypia mi różnie – po k. 1-2h, ale śpi przeciętnie do godziny 6.00 z przerwami na jedzenie (karmimy się piersią) raz lub dwa – nie budze jej, sama reguluje sobie jedzonko. W ciągu dnia słania się powiedziałabym na nogach – główka jej leci na boki, oczy są jak male szparki… tulę ją, noszę, lulam…wkładam do łóżeczka i myk – oczy szeroko otwarte! czasem zostawiam ją w łóżeczku i obserwuje choć wiem już że nie zaśnie (te oczy). Więc jest albo gaworzenie i uśmiechy do obrazków na ścianie lub karuzeli albo pokrzykiwanie albo płącz… i ja się poddaje na każdy z tych sytuacji, bo: otwarte oczy to znak że nie zaśnie a płacz okraszony jest lzami i ja nie mogę … w wózku czasem śpi czasem nie, jak już zaśnie to na ok 2 h spaceru śpi ok.20-30 min, czasem dłużej, czasem krócej…Popołudniu to już w ogóle masakra, jest senna ok. 13.30-14 ale oczywiście nie zaśnie! Moja prośba o pomoc – jak mogę jej pomóc? .. byłam z tym fantem u lekarza, wyniki dobre, owszem, jest problem z przybieraniem masy ciała, za mało przybrała. Ale w nocy śpi… je ile chce i kiedy chce… Ostatnio zakupiłam chustę i jutro idę na warsztat wiązania, może pomoże. Próbuję córeczkę usypiać ze mną, przy piersi o wyglada to tak że owszem śpi, ale co ok 10 minut się budzi i je, zasypia, budzi się i je…Ja już kilku zdań nie mogę z sensem i łądem sklecić taka jestem zmęczona tym wszystkim.

    1. Wygląda na to, ze malutka jest przemęczona (i nie tylko ona! współczuję!) – spróbuj przyjrzeć się oznakom senności, wiem, że już o tym pisałam wiele razy, ale to naprawdę pomaga. I wtedy zaczynasz usypianie kiedy ona realnie jest śpiąca, a nie o określonej godzinie. I też ten rytuał zasypiania – warto, by był powtarzalny, bo jak raz jest tak, a raz tak, to jest ciężko. Ja wiem, że to nie są łatwe sprawy…

  29. Tak, Michał z wiekiem zaczął przesypiać coraz dłuższe okresy czasu 🙂 A na początku było naprawdę ciężko, tak ciężko, że aż założyłam bloga i nocami pisałam go po zebraniu informacji coby się odstresować;) jednak koleżanki mówiły mi, że z wiekiem jest lepiej – i to prawda 🙂 nic tylko sił życzę 🙂

  30. Anonimowy pisze:

    Witaj. Mam podobny problem.Mój młodszy syn skończył właśnie 5 miesięcy. Spał ładnie w dzień tylko przez pierwsze 2 tygodnie życia. Potem stopniowo sen zaczął się coraz bardziej rozregulowywać.Potrafił spac 2 godziny ciągiem albo tylko pół godziny.Pamiętam,że w wieku około dwóch miesięcy potrafił przespać przez cały dzień tylko godzinę. Począwszy od około czwarego miesiąca krótkie drzemki zaczęły stawać się normą,a każdy sen dłuższy niż 40 minut był wyjątkiem od zasady.Obecnie raz na parę dni zdarza mu się przespać w wózku 2 lub 2,5 godziny,ale zrzucam to zazwyczaj na rozpoczynającą się infekcję (zaraża si3 bez przerwy od starszego brata). Zazwyczaj śpi w systemie 40-30-25 minut (pierwsza drzemka w łóżeczku,druga w wózku na tarasie, a trzecia przy piersi). Mam do Ciebie następujące pytanie.Czy z wiekiem Twój syn zaczął przesypiać nieco dłuższe okresy ciągiem? Obecnie przestałam się już łudzić,że idzie ku lepszemu… W nocy budzi się ostatnio co godzinę,dwie.A jeszcze miesiąc temu potrafił przespać 7 godzin ciągiem, a 3 -4 były normą. Spanie nocne to akurat mniejszy problem i zrzucam to na ząbkowanie i możliwe niedojadanie na piersi.Powoli przestaje mu juź ona po prostu wystarczać (waży 8200g). Natomiast pewnym jest,że te krótkie drzemki w dzień mu nie wystarczają,bo bardzo często jest zmęczony i marudny. masz może jakieś rady,przemyślenia czy pocieszenie w tym temacie? Dodam,że mój starszy co prawda na tym etapie równie cz3sto budził się w nocy, ale w dzień spał regularne drzemki,a południowa drzemka trwała zazwyczaj 2-3 godziny.Obecnie szybko się przekonałam,że przy mało śpiącym dziecku ogarnięcie czegokolwiek w domu jest wyzwaniem,bo jak mały nie śpi i stale jest zmęczony to nie zainteresuje się na długo matą edukacyjną czy leżaczkiem.Myślałam,że to niemożliwe mieć dwójkę tak różnych dzieci… Pozdrawiam.Mama krótkodystansowca 🙂

  31. Kiedy Michał przeraźliwie płakał, tak, że nie dało się ukoić tego płaczu (a było w okolicach 3, 4 miesiąca) to podejrzewałam kolki. Nie zawsze trwają od początku do końca 3 miesiąca – mogą zacząć się później i trwać dłużej – to bym u lekarza sprawdziła. Jeśli sprawdzisz i okaże się, że to nie kolki – mogą to być bóle brzuszka, inne niż kolki (oj ile tych różności może się przydarzyć) – spowodowane mnogością rzeczy – nie jestem lekarzem, więc na tym "diagnozowanie" przez internet skończę, skonsultuj z pediatrą.

  32. Anonimowy pisze:

    Witam. Mam właśnie taki sam problem z 4 miesięcznym synkiem. Nigdy nie spał z nami w łóżku, kiedy był młodszy usypiał przy piersi.Rano śpi ok. 40 min i to mu wystarcza, ok 11.30 wychodzimy na spacer i wtedy, podczas spaceru, przesypia ok 1,5h. Problemy zaczynają się po południu. Ok.14.30 zasypia na ok.40min, przebudza się, ale widać,że jest zmęczony. Próbuje usnąć i zaczyna się histeria.Dokładnie to samo dzieje się wieczorem. Po kąpieli zasypia prawie od razu w łóżeczku, ale potem następuje przebudzenie i histeria.Celowo używam słowa histeria-mały przeraźliwie krzyczy, nic pomaga uspokajanie na rękach. Bardzo chciałabym mu pomóc, ale zupełnie nie wiem jak. Stosujemy smoczek i zastanawiam się, czy to przypadkiem nie jest źródło problemów? Czy można pomóc dziecku nauczyć się spać i odebrać smoczek jednocześnie?

  33. Witaj! Przede wszystkim 1,5 miesięczne niemowle ma prawo mieć jeszcze nieuregulowany czas drzemek – mój synek Michał miał podobnie. Zdarzało się właśnie, że budził się po 40 minutach i nic nie pomagało. Z czasem drzemki się wydłużyły 🙂

  34. Dzien Dobry a wlasciwie juz dobry wieczór. Mam 1,5miesieczna dziewczynke i tak male niemowle nie chce mi spac dluzej niz wlasnie te 30-50minut. mam wrazenie ze z tego co powyzej to jest to problem niemoznosci przejscia samodzielnie z fazy plytkiego snu do glebokiego – nie stosuje uspokajaczy (moze czasem suszarke, smoczka nie chce), wg trady hoggs staram sie po ziewaniu trzymac pionowo i bez ruchu robic szsz + poklepywanie. Niemowleczasem nawet samo zasypialo w lozezcku, teraz niestety juz przekladam śpiące lub w polsnie, ale w kazdym przypadku niezaleznie od zasniecia budzi sie po strasznie krotkim okresie. Nie wiem jak mu pomoc przejsc w ten gleboki sen ….
    – jak go biore na rece i znow robie szsz to wtedy poplacze, uspokaja sie, ale nadal spi bardzo krotko jesli nie przebudzi sie przy wkladaniu do lozeczka (wtedy odrazu sie budzi)
    – smoczek wypluwa,
    – przeczekanie nie dziala bo coraz glosniej placze
    – kontynuowanie szszsz + plecki nie dziala tylko jeszcze bardziej wybudza….
    – suszarka czasami ale nie zawsze dziala
    – na spacerze tez sie wybudza, ale jak jej dam smoczek to wyjatkowo chwyta i udaje jej sie czasem dluzej pospac.

    wykluczylam inne powody niedosypiania (gazy tylko troszke ma, pobudzone nie jest bo juz po pierwszym ziewnieciu go biore do pokoju snu i przytulajac robie sszz+plecki – moze za wczesnie?
    Przeczytalam juz troche ksiazek na ten temat i czuje jeszcze wiekszy metlik w glowie…

    co Pani sadzi, co mozna jeszcze wypróbować?

Dodaj komentarz

Prezent dla Ciebie – całkowicie za darmo!

"5 kroków do snu"