Pierwszy krok do łatwiejszego usypiania

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
niemowle spi na brzuchu

Ostatnio pisałam o usypianiu po porodzie, a dzisiaj chcę się z Wami podzielić wskazówką, jak sobie to usypianie ułatwić.

Poprzedni post znajdziesz tutaj, a teraz zajmijmy się rozwiązaniem. Dzisiaj, po latach usypiania własnych dzieci mogę powiedzieć, że potrzebujesz przede wszystkim odpowiedniego nastawienia. 

Że co? Serio? Nastawienie!?

Tak i to żaden banał. To od nastawienia zależy, czy zwleczesz się rano z łóżka i zaczniesz dzień z dzieckiem o normalnej porze. Czy też wciskając maluchowi pierś do ust będziesz desperacko starała się wydłużyć poranne leżenie w łóżku. Jeszcze pół godzinki, jeszcze godzinka… Znasz to?

 

To od nastawienia zależy, czy będziesz obserwowała swoje dziecko i reagowała na jego senność, czy raczej odpuścisz i po prostu padnięte ze zmęczenia uśpisz na rękach lub wsadzisz do chusty. 

Nastawienie do taty

Idąc dalej, to od nastawienia do taty dziecka zależy, czy pozwolisz mu uśpić malucha. Czy dostrzerzesz jego wysiłki. Czy pozwolisz mu uśpić trochę inaczej niż Ty. Czy zaakceptujesz to, że nie zawsze będziesz “ostatnią instancją”. 

 

Czy zaprosisz mężczyznę swojego życia do tej przygody, czy raczej odstawisz go na boczny tor i na gościnną kanapę? 

Nastawienie do usypiania

Jest też możliwe, że podczas usypiania będziesz czerpała siły z patrzenia na słodko śpiące w Twoich ramionach maleństwo. Ono będzie spało, a Ty nie będziesz chciała go odłożyć. Będziesz chłonąć. Wzruszać się, patrząc na tą lekko unoszącą się klatkę piersiową i drgające powieczki. Zatrzymasz się w tym zapatrzeniu i zapomnisz odłożyć. A potem wejdzie Ci to w nawyk. 

 

 

Czy to coś złego? Nie! Jestem naprawdę ostatnia do oceniania. Rób jak czujesz. Zapraszam Cię tylko do zastanowienia się nad tym, kto potrzebuje tego zapatrzenia. 

 

 

Bo jeśli zapatrzysz się na maluszka, nie możesz odłożyć, potem już boisz się to zrobić i wpadasz w codzienne powtarzanie tego schematu, to albo Ci to pasuje – i to jest ok. Albo kipisz z frustracji, że znowu nic nie zrobiłaś. A masz prawo do odpoczynku. Masz prawo do robienia czegoś tylko dla siebie. Żeby odzyskać równowagę podczas drzemki dziecka, a nie bać się poruszyć ścierpniętą nogą, bo za chwilę się przebudzi. 

Daj sobie prawo

Prawo do robienia czegoś dla siebie. Prawo do zawalczenia o czas dla siebie w tym codziennym kołowrotku. Prawo do dzielenia się opieką nad maluchem z tatą. Pomyśl o sobie. Bądź dla dziecka inspiracją, a nie zmęczoną mamą, której życie toczy się wokół dziecka. Ok, może się trochę zagalopowałam, bo maluch mocno Cię potrzebuje, ale mam nadzieję, że rozumiesz, o co mi chodzi. 

 

Jeśli nie – to chodzi mi o to, żebyś uwzględniła swoje potrzeby, kiedy myślisz o usypianiu swojego dziecka. I dostrzegła to, że zadbanie również o siebie jest dobre. 

5 kroków do snu

Jeśli czujesz, że jesteś gotowa zrobić coś z tym usypianiem, to zacznij od mojego darmowego poradnika 5 kroków do snu. Uporządkujesz pewne kwestie i będziesz mogła iść dalej. 

Poradnik możesz pobrać tutaj

To jak, popracujesz nad swoim nastawieniem do usypiania? Naprawdę zmienia bardzo dużo. Spróbuj. 

Słodkich snów!

Weronika

PODZIEL SIĘ ZE ZNAJOMYMI
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Prezent dla Ciebie – całkowicie za darmo!

"5 kroków do snu"