Czy usypianie po porodzie jest dramatem?

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
usypianie po porodzie

Oto jest pytanie. Dlaczego tyle się mówi o tym spaniu dzieci? Czy to nie powinno być naturalne?

Skoro musimy spać, to dzieci po prostu powinny zasypiać same. Bez problemów. Tak jak jedzą.

A może teraz zaniepokojona zastanawiasz się: A tak nie jest?

Dlaczego każdy, praktycznie każdy, po porodzie pyta: “A jak Maluszek śpi?”. Znasz to? Jeśli szykujesz się do porodu, to usłyszysz to pytanie. I bez względu na to, jak bardzo niewinne wydaje Ci się ono teraz – potem krew Cię zaleje, kiedy będziesz je słyszała. Bo zaraz za pytaniem zaczynają się dobre rady. 

Żeby tylko dobre rady, sprawdzone przez pokolenia, dobre dla Ciebie i dla dziecka – to naprawdę byłoby super. Ale od początku.

Już w szpitalu, kiedy obolałej po porodzie naturalnym lub cesarce, przyniosą Ci dziecko, możesz mieć taki “miodowy miesiąc” (lub tydzień). Ja tak miałam raz, przy drugim dziecku. Co mam na myśli pisząc o “miodowym miesiącu”?

Otóż to, że Twoje dziecko, bez żadnych wysiłków z Twojej strony, po prostu będzie spało. Słodko, długo i niewinnie. Aż się będziesz zastanawiała, czy aby oddycha. I czy wszystko z nim jest ok.

Desperacko zaczniesz szukać informacji o tym, czy trzeba je budzić na karmienie (Twój pediatra Ci podpowie, zależy głównie od przybierania na wadze). I żałować, że czas tak pędzi, a ono śpi. I teraz uwaga – jeśli tak będzie, to jesteś w mniejszości. 

W większości przypadków, które znam, dziecko po porodzie słodko nie śpi. (Chociaż w sumie nic dziwnego, że zgłaszają się do mnie właśnie takie.) Pokarmu w piersiach nie ma za wiele, Ty denerwujesz się tym, czy jest głodne, czy mu dobrze, czy mu ciepło, czy się czuje zaopiekowane. Oprócz tego wszystko Cię boli (dobra, tu mówię o sobie).

Przez większość czasu w szpitalu jesteś sama, z obcymi kobietami w sali, czasem ktoś Cię odwiedzi, to szybko skoczysz do toalety. Cały czas albo karmisz, albo przewijasz, albo usypiasz albo nosisz. Jeśli masz szczęście, to leżycie obok siebie (a raczej Maluszek na Tobie) i słodko się przytulacie, śpiąc.

I o ile w dzień znajdzie się ktoś, kto pomoże, to w nocy może być problem. Położne w dyżurce prowadzą swoje rozmowy, nikt się nie interesuje. Zostajesz sama z płaczącym noworodkiem, któremu nie umiesz pomóc. Mimo, że bardzo się starasz.

I teraz uwaga – to jest NORMALNE. Tak właśnie to MOŻE (nie musi) wyglądać na początku. Jakkolwiek źle to teraz brzmi, dobrze, żebyś to wiedziała. Żebyś wiedziała, że tak może być. Żebyś się nie bała tego płaczu, niewyspania, bezradności i nieporadności. Wszystkiego, wszystkiego, absolutnie wszystkiego się nauczysz. Z czasem. 

noworodek usypianie po porodzie

Ale wracając do Ciebie i usypiania po porodzie. Już wiesz, że w szpitalu masz dwa scenariusze. Albo będzie słodko i śpiąco, albo będzie trudno i nieśpiąco. Albo trochę tak, trochę tak – dobra, są też opcje pośrednie. 

W domu będzie trochę spokojniej, bo najprawdopodobniej pomoże Ci mąż. Ty też będziesz bardziej zrelaksowana, a Twoje emocje wpływają na dziecko, więc odczujesz różnicę. Wyluzuj wtedy.

Nawet jeśli chodzisz swobodnie, czujesz, jak rozpiera Cię energia – wyluzuj. Odpoczywaj, przytulaj się z dzieckiem ile wlezie, leżcie obok siebie. Odpoczywaj. Daj sobie czas na regenerację po porodzie. I oswojenie z nową sytuacją. Naprawdę nie musisz pozmywać podłóg! I nie musisz zrobić obiadu. Nic nie musisz. Bądź obecna. 

Pierwsze 3 miesiące, oczywiście mniej więcej, to taki czas oswajania. Maluch będzie prawdopodobnie dużo spał, kosmicznie nieregularnie, raz tak, raz tak. Może się bardzo często budzić w nocy na karmienie.

Nie oczekuj, że będzie przesypiał noce – to raczej się nie wydarzy. A jeśli się wydarzy, to zapytaj pediatry co zrobić. On naprawdę będzie lepiej wiedział, niż anonimowe dziewczyny z grup na Facebooku. Aha! Unikaj grup dla mam na Facebooku. Dobrze Ci radzę. Może znajdziesz tam trochę przydatnych porad, ale zwykle to miejsce wzajemnych ocen i hejtu. Unikaj, szkoda czasu. Chyba, że będziesz miała duży dystans. 

Jednak w trakcie tych 3 miesięcy po urodzeniu swojego Maluszka, możesz coś zrobić ze spaniem. Możesz zacząć wprowadzać zdrowe nawyki związane ze snem. Możesz delikatnie pomóc dziecku w regulowaniu jego zegara biologicznego.

Możesz zrobić naprawdę sporo rzeczy, żeby później oszczędzić sobie wielu zmartwień: usypiania przy piersi co pół godziny w nocy, zasypiania wieczorem z dzieckiem i wynikającej z tego frustracji, że znów nie miałaś czasu, żeby zrobić cokolwiek sama, czy noszenia godzinami płaczącego niemowlaka po to, żeby chwilę po odłożeniu się obudził i żebyś wszystko powtarzała od nowa.

O tym jak ZAPOBIEGAĆ –  już w kolejnym poście. 

A już teraz możesz się zapisać na listę oczekujących na ebook o usypianiu dzieci, przygotowany właśnie dla mam spodziewających się dziecka i mam maluszków od narodzenia do 5 miesiąca życia. Tam jest wszystko, co warto wiedzieć o spaniu dziecka i o tym, jak mu pomóc już od urodzenia. 

Dzięki za przeczytanie!

Słodkich snów,

Weronika

PODZIEL SIĘ ZE ZNAJOMYMI
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Prezent dla Ciebie – całkowicie za darmo!

"5 kroków do snu"